[ Pobierz całość w formacie PDF ]

- Myślę, że...
Nie dokończyła zdania, gdyż dogonił ją i położył jej rękę
na policzku.
i) - Nigdy jeszcze nie widziałem cię tak pięknej - szepnął.
i Nigdy nie widziałem kobiety, która byłaby równie godna
Pożądania jak ty. Żadna kobieta na dworach Francji, Anglii
JUDEDEVERAVX
Uśmiechnęła się.
- Co ci się śniło?
- Byłem na dworze i lady Catherine przyszła do mojego
pokoju. Myślę, że to przez tę suknię, ona też miała taką
z błękitnego jedwabiu, przetykaną złotem.
Zared zesztywniała i cofnęła się kilka kroków.
- Chciałabym, żebyś już sobie poszedł.
Podniósł się trąc oczy.
- Tak, muszę iść do swej komnaty i dośnić ten sen do
końca.
Ale zanim wyszedł, podszedł do kominka i zdjął z niego
piękny kielich. Był pełny piwa ale, w którym pływały
zioła.
nie mrugała.
Przeciągnął się jeszcze raz.
- Muszę już iść. To moja pora snu.
Powstrzymał się od ziewnięcia, pochylił nad nią i poca­
łował ją skromnie w czoło.
- Bardzo ci ładnie w sukni mojej matki. Powiedziałbym
240
aW
„aprawdę muszę cię przeprosić.
Odwrócił się ku drzwiom. Zared patrzyła za nim. Wypił
pój miłosny i nic się nie stało! Jutro pójdę do tej
rownicy - pomyślała - i zażądam zwrotu pieniędzy. Nie
Nagle, kiedy Tearle już chwytał za klamkę, coś się stało.
fla
cza
będę płaciła za nic!
Zatrzymał się i przez dłuższą chwilę stał bez ruchu, po
czym wolno, bardzo wolno odwrócił się ku niej. Miał
szeroko otwarte oczy, jakby był w szoku. Spojrzał jej
twarz. Przesunął wzrokiem po jej ustach, po całym ciele
w
m do samego dołu, zatrzymał się dłuższą chwilę na
odkrytym biuście i wrócił do twarzy.
1
Italii nie może się z tobą równać. Pragnę cię bardziej niż
kogokolwiek.
Patrzyła na niego wilgotnymi oczami. To były słowa,
| -Zdobywca
2 4 1
16
Przewrócił się na brzuch i rozwiązywał taśmy przy jej
sukni. Wsunął przy tym dłonie pod lnianą koszulę i dotykał
jej skóry. Zared znowu zamknęła oczy. Tak długo już tego
pragnęła! Jaka szkoda, że pożądał jej tylko dlatego, iż
napoiła go wywarem z ziół!
Jak doświadczony mężczyzna - wolała nie wiedzieć,
gdzie zebrał te doświadczenia - rozwiązał jej suknię
i zgrabnie ściągnął przez głowę. Miała na sobie teraz tylko
bieliznę, ale szybko uwolnił ją i od niej.
Leżała rozebrana. Miała na sobie już tylko pończochy,
umocowane nad kolanami ładnymi jedwabnymi wstążkami.
Przez chwilę Tearle leżał przy niej i napawał się jej
widokiem, po czym usiadł, żeby dalej jej się przyglądać.
Zaniepokoiła się.
ZDOBYWCA
j-iewcząt wszystkie były rozpieszczone. Zared natomiast
je miała łatwego życia. Ledwo nauczyła się chodzić, dano
jej miecz do ręki i uczono posługiwania się nim. Często
miękną jej kolana. Ujął ją w pasie i położył łagodnie na
nosiła lekką zbroję. Jeździła konno, zanim nauczyła się
łożu. Potem wyciągnął się obok niej i całował jej policzki
-jówić. Miała dzięki temu wyćwiczone, muskularne ciało,
szyję i obnażone piersi. Z zamkniętymi oczami poddawała
poza miękkimi, obfitymi piersiami nie było na nim ani
się jego pieszczotom. Kiedy otworzyła oczy, jej spojrzenie
grama tłuszczu.
padło na jego włosy. Miał taką gęstą, czarną czuprynę
Wsunęła w nią palce.
Podparł się na łokciu i patrzył na nią. Gładził przy
tym jej ciało, jego dłonie igrały z nabrzmiałymi pier­
siami.
- Nie potrafię się powstrzymać. Nie wiem, co mi się
stało. Zupełnie jakby jakaś obca siła opanowała moje ciało.
ja i przyciągnął ku sobie.
Patrzył na nią jak na nieznany gatunek zwierzyny, a jego
spojrzenie było coraz ognistsze.
•*- Zared - wyszeptał. Położył się na niej i zaczął całować
tak gorąco jak nigdy dotąd.
Zared z natury łatwo się podniecała. Namiętnie od­
powiadała na jego pocałunki. Tearle rozbierał się, nie
odrywając od niej
ust. Wiedziała,
że zwykle bardzo
Starannie obchodzi się ze swoim ubraniem i niemal się [ Pobierz całość w formacie PDF ]