[ Pobierz całość w formacie PDF ]

się zagro\ona. Przykład, który podałam, znany jest zapewne mę\om
natrętnych \on, które przymilają się, aby osiągnąć zamierzony cel.
Najczęściej chcą wyciągnąć pieniądze na nieoczekiwane zakupy. Cel,
oczywiście, mo\e być inny. Sposób na przymilanie znany był od
początku istnienia człowieka. W ten sposób załatwiano bardziej
i mniej oficjalne interesy. Podejrzliwość jest wzorcem jednym z wielu,
które pomagają ugruntować się niskiemu poczuciu własnej wartości
oraz symptomowi braku poczucia bezpieczeństwa. Aby dotrzeć do
głęboko zakorzenionych w podświadomości wzorców, które sprawiają,
163
\e nie czujemy się bezpieczni, czasami trzeba  kopać" bardzo
głęboko. Podświadomość zna wiele sposobów, aby nas odwieść od
zamiaru zmiany jej na lepszą. Czasami jej sugestie zniechęcające są
tak subtelne i opierają się o rzeczy dla nas miłe, \e nawet nie
jesteśmy w stanie spostrzec, jak łatwo jest nas wywieść w pole.
Kiedyś, na zajęciach na temat poczucia własnej wartości, chciałam
grupie pokazać, jak podświadomość potrafi wabić. Podzieliłam grupę
na dwie połowy. Jedną część poprosiłam, by z zamkniętymi oczami
przeszła przez salę, którą wypełniła podświadomość (czyli druga
połowa grupy). Mieli za zadanie wabić wybrane osobniki, w sposób
subtelny i miły, ale tak, \eby ich wywieść w pole. W czasie
wykonywania zadania zauwa\yłam, \e do jednej osoby nikt nie
podszedł. Postanowiłam sama stać się na chwilę podświadomością
i zaczęłam wabić moją ofiarę. Wiedząc, \e to, na co trafił, ma go
zwieść, oganiał się ode mnie jak mógł. Po pewnym czasie dołączyły
do mnie inne dziewczyny, odgrywające rolę podświadomości. Nasza
ofiara nie wiedząc, jak się nas pozbyć, zaczęła wzywać pomocy.
W tym momencie podszedł mę\czyzna, tak\e grający rolę
podświadomości. - Chodz - mówi - zabiorę cię od tych bab. Wszystkie
dziewczyny nagle odeszły, natomiast kolega wyprowadził ofiarę
w pole. Jaki z tego morał? Czasami, będąc podejrzliwym wobec
jednego, uwa\aj, gdzie chcesz uciec i komu okazujesz zaufanie.
Podświadomość i tak znajdzie sposób, aby cię zmylić. Najlepsza
osoba, której mo\esz zaufać, to ty sam. Ale, aby zacząć ufać sobie,
musisz to przekonanie w sobie wyrobić.
" Ja........mam do siebie największe zaufanie.
" Ja........zasługuję na zaufanie.
" Ja........ufam samemu sobie.
Od partnera oczekuję, by........
Związki, jakie tworzymy, w znacznej mierze opierają się na
podobieństwach. Jak to się mawia: podobne przyciąga podobne.
Partner ma być niby naszą drugą połówką. Ju\ wcześniej, zanim
przyciągniemy do siebie tego upragnionego, mamy pewne
wyobra\enia na jego temat. Staramy się wyobrazić wszystko, co
będzie posiadał nasz ukochany. Poczynając od wyglądu, poprzez
wzajemne relacje, kończąc na cechach charakteru. Pojawia się tak\e
wzorzec oczekiwań, uruchomiony przez podświadomość.
Oczekiwania mają wypełnić pustkę naszych niespełnionych ambicji.
Kiedyś pewna dziewczyna opowiedziała mi o swojej kreacji
upragnionego partnera. Postępowała według tego, czego nauczyła się
na zajęciach. Określiła wszystkie parametry swojego ukochanego. Po
164
kilku miesiącach afirmowania pojawił się w jej \yciu mę\czyzna,
o jakim marzyła. Gdy przyjechała z nim na zajęcia, nie była jednak tak
zadowolona, jakby mo\na było przypuszczać. -Wiesz- mówi-
owszem, mój partner jest taki, o jakim marzyłam. Zapomniałam tylko
dodać, \e ma zarabiać pieniądze.
Oczekując i tworząc, mo\na popełnić wiele podstawowych błędów
kreacji. Oczekiwanie to wzorzec, którego nie sposób zaspokoić.
Zawsze będziesz czegoś oczekiwać. Jeśli nie od innych, to od siebie.
Jeśli nie od siebie, to od swoich najbli\szych. Jeśli nie od najbli\szych
itd. Nawet, gdyby zjawił się przed tobą ideał, po pewnym czasie
zorientowałbyś się, \e i tak nie spełnia on twoich oczekiwań.
Tak naprawdę to, czego wymagasz od swojego partnera, jest tym,
czego ci brakuje. Poczucie braku nie zniknie wraz z pojawieniem się
partnera. W podświadomości zakorzeniony masz pewien wzorzec,
którego funkcjonowanie sprawia, \e czujesz się wcią\ niespełniona.
Tylko uświadomienie sobie wszystkich mechanizmów jego
funkcjonowania, pozwoli ci się od niego uwolnić. Wtedy przestaniesz
liczyć, \e inni ci to dadzą.
Wróćmy na chwilę do twoich oczekiwań.
Oczekujesz, by partner cię kochał. Zaobserwuj teraz swoje
nastawienie i emocje, jakie odczuwasz w tym momencie. Czy nawet
wtedy, gdy słyszysz od niego upragnione wyznanie miłości, nie
odczuwasz przypadkiem lęku i napięcia w okolicy \ołądka? Taki
moment jest pewnie dla ciebie bardzo emocjonujący. Teraz
odpowiedz sobie, ile z tej miłości przyjmujesz do siebie, a ile
odrzucasz? Mówiąc jaśniej, jak często potrzebujesz dowodu, \e
partnera cię kocha?
W rozmowach z klientami często słyszę intymne zwierzenia,
dotyczące szczegółów kontaktów i wzajemnych relacji. Na tej
podstawie łatwiej jest mi określić problem dręczący partnerów. Jedna
z pań opowiedziała mi pewną historię, dotyczącą jej zmiany
nastawienia do mę\a.
Mój mał\onek ma du\e opory przed wyznaniem mi miłości. Nie
dlatego, \e mnie nie kocha. Dowody swojej miłości okazuje mi
w zupełnie inny sposób. Wiem, \e kiedyś powiedział innej kobiecie, \e
ją kocha, a ona wydrwiła jego miłość. Kiedy się związaliśmy, był
bardzo wystraszony, jeśli chodzi o uczucia. Sam pragnął, bym
okazywała mu miłość mówiąc, \e go kocham, jednak, gdy dochodziło
do sytuacji, gdy ja chciałam usłyszeć upragnione słowa zmieniał nagle
temat albo wyznawał mi miłość, u\ywając innych słów lub gestów.
W pewnym momencie, bardziej ni\ kiedykolwiek, zaczęło mi zale\eć
na tym, aby w końcu wypowiedział słowa, na które czekałam od
165
początku związku. Stało się to moją obsesją. Coraz częściej sama
wyznawałam mę\owi miłość, chcąc przyzwyczaić go do tych słów.
Moje starania, niestety, zakończyły się fiaskiem.
-Dlaczego tak bardzo ci zale\y na uzyskaniu od niego słów
miłości? - zapytałam ją wtedy - Przecie\ jak sama powiedziałaś,
miłość okazuje ci na wiele innych sposobów.
-Nie wiem - odpowiedziała po długiej chwili milczenia. Zaczęłam jej
wtedy zadawać szereg pytań, na które odpowiadała, a jej zdumieniu
nie było końca. Ostatecznie doszłyśmy do tego, \e w dzieciństwie jej
ojciec odszedł od matki, która pózniej przez wiele lat powtarzała, \e
mą\ jej nie kochał i nigdy jej tego nie powiedział, dlatego ją zostawił.
Słowa te utkwiły jej głęboko w pamięci. Postanowiła sobie, \e choćby
siłą, wyciągnie od partnera słowa miłości. Tak naprawdę, to bała się,
\e jak nie usłyszy od niego słów miłości, zostawi ją, jak jej tata mamę.
Niestety, problem strachu przed porzuceniem jest bardzo
powszechny. Brak miłości to jeden z powodów rozstań. Pary oczekują
od siebie miłości i wierności. Gdy nie dostają tego, czego oczekują,
rozstają się. A problem tak naprawdę tkwi nie tyle w braku
miłości, co w braku otwarcia na nią. Miłości dostajesz tyle, na ile
jesteś otwarty. Gdy w twojej podświadomości tkwi wzorzec
rozczarowania, lęku przed rozstaniem bądz inny wzorzec, który
powoduje, \e jesteś zamknięty na miłość, to pomimo niezliczonych
starań, nigdy tej miłości nie doznasz.
Jak mo\esz oczekiwać od swojego partnera, by cię kochał, je\eli
nie jesteś w stanie tej miłości dostrzec. Jak myślisz, co musiałby
zrobić, aby ci udowodnić, \e cię kocha.
Tworząc związek, mamy ju\ w sobie zakodowane pewne
wyobra\enia na temat funkcjonowania związku. Wzorzec przenosimy
od swoich rodziców lub tworzymy zupełnie nowy, posługując się
powszechnie dostępnymi wzorcami. Dlatego tak du\ą popularność,
swego czasu, zdobywały Harlequiny - ksią\ki o miłości, najczęściej [ Pobierz całość w formacie PDF ]