[ Pobierz całość w formacie PDF ]

 Czy powiedział ci, kto ma z tobą polecieć?
 Tak! Moi blizniacy. Będzie ich wielu!
Jason przypomniał sobie wrażenie, jakie wywarła na słuchaczach wczorajsza mowa
Ravensburga. Nietrudno sobie wyobrazić, jaki wpływ ma obdarzony taką charyzmą
człowiek na starannie przygotowanego chłopca.
 Ale wiem, że jestem chory i że jest to poważna choroba. Jeśli mi pan nie
pomoże, nigdy nie polecę. Moi blizniacy będą już udoskonaleni, problem zostanie
wyeliminowany, ale ja nie polecę. Słyszałem, jak kuzyn Kramer rozmawiał z kuzynem
Haasem. Oni czasem rozmawiają ze sobą, jakby nie wiedzieli, że jestem tuż obok.
 Kim są Kramer i Haas?
 Kuzyn Kramer jest lekarzem. Pochodzi ze Wschodnich Niemiec. Słyszałem, że
pracował tam w wywiadzie. Nie lubię go. Nigdy się nie uśmiecha, nawet kiedy ktoś
opowie żart. Patrzy na mnie jak na jakiegoś owada. Boję się go. Myślę, że kiedyś robił
coś złego. Kuzyn Haas jest psychologiem.
Apollo uśmiechnął się.
 Ma pilnować, żebym myślał we właściwy sposób. Jego też nie lubię. Jeśli pan
nie zechce mi pomóc, Kramer będzie mnie operować. Wydaje mi się, że on ma na to
ochotę.
96
Jason napił się whisky.
 Czy oni też zostali uprowadzeni?
 Nie, oni są kuzynami. Nie należą do niebieskich.
 Niebieskich?
Apollo wskazał metalową bransoletę na ręce Jasona.
 Ci, którzy nie są kuzynami, noszą takie same bransolety jak pan, oznaczone
kolorem niebieskim. Dlatego mają ograniczoną możliwość poruszania się.
 Ilu jest niebieskich?
Chłopiec zawahał się. Jason nachylił się ku niemu.
 Czy zakazano ci mówić mi o niektórych rzeczach?
 Nie, ale kuzyni rzadko rozmawiają o niebieskich. Oni są inni.
Jason żachnął się.
 Pewnie, że tak. Przekreślono im życie, żebyś ty mógł polecieć.
Apollo poruszył się nerwowo na krześle i zapatrzył w szklankę.
 A więc ilu jest niebieskich?  powtórzył pytanie Jason.
 Trzech  odparł Apollo po chwili wahania.  Z panem czterech.
 Kim są?
 Dwaj z nich to naukowcy pracujący w laboratorium. Trzeci to Yoshi, specjalista
od mikroelektroniki.
 Yoshi?
 Yoshi Yanagiya. On jest moim przyjacielem. Nauczył mnie grać w szachy, ale nie
jest zbyt dobry w tej grze. Po kilku miesiącach zacząłem z nim wygrywać. Zawsze bardzo
się wtedy złości. Powiedział mi, że w jego kraju dzieci okazują szacunek dorosłym i nie
wygrywają z nimi w szachy.
Apollo uśmiechnął się łobuzersko.
 Czasem pozwalam mu wygrywać, ale on zawsze o tym wie i złości się jeszcze
bardziej. Kuzyn Haas powiedział, że mój iloraz inteligencji wynosi sto siedemdziesiąt.
A pański?
Jason zastanawiał się nad czymś.
 Nie wiem... Poza tym nie gram w szachy. Opowiedz mi jeszcze o Yoshim.
 Yoshi urodził się w Japonii... Był sierotą. Kiedy opuścił sierociniec, zaczął pracować
w fabryce, a w nocy się uczył. Zaoszczędził trochę pieniędzy, wyjechał do Ameryki
i jakimś sposobem dostał się na uniwersytet. Pózniej go porwano i sprowadzono tutaj.
 Czym jeszcze się zajmujesz oprócz gry w szachy? Gdzie mieszkasz?
 Z mamą.
 Słucham?
Apollo zdziwił się, widząc reakcję Jasona.
 Z moją mamą, Azuceną  wyjaśnił spokojnie.  Stworzyli mnie w laboratorium,
ale pózniej przenieśli zarodek do łona kobiety. Nie posiadam wprawdzie jej genów, ale
to moja matka.
97
 Kim ona jest?  spytał Jason.
 Kucharką. Pochodzi z Meksyku.  Oczy chłopca rozjaśniły się.  Koniecznie
musi pan spróbować jej enchilady!
 Co do niej czujesz?
 Kocham ją  odparł zwyczajnie Apollo.  Jest bardzo wymagająca, ale kiedy
naprawdę chcę, potrafię wyprowadzić ją w pole.
 Czy ona jest kuzynką?
 Oczywiście. Przez wiele lat pracowała u Admirała jako pokojówka. Potem
sprowadził ją tutaj, a ona zgłosiła się na ochotniczkę, żeby zostać moją matką.
Dopiero teraz Jason zwrócił uwagę na leciutki meksykański akcent w głosie
chłopca.
 Co robisz, jak spędzasz tutaj czas?
 Poranki to straszna nuda. Uczę się. Po lunchu spędzam dwie godziny z naukowcami.
Czasem jest fajnie, jeśli nie starają się być zbyt poważni. Przechodzę mnóstwo badań
fizycznych i psychologicznych. Jestem jak świnka morska w laboratorium. Kiedyś tego
nie cierpiałem, ale od zeszłego roku jest trochę weselej. Wszyscy żartują. Potem siedzę
przy komputerze. Gram w różne gry albo coś przeglądam.
 Przeglądasz?
 Tak, mam dostęp do różnych informacji, encyklopedii, książek historycznych,
naukowych i tak dalej.
 A do internetu?
Chłopiec potrząsnął głową.
 Nie. Mogę przeglądać, co chcę, ale nie wolno mi z nikim rozmawiać. Rozumie pan,
dlaczego.
 Tak. Co jeszcze robisz?
 Czasem chodzę do kina.
 Gdzie?
 W Knoxville.
Jason potrząsnął głową ze zdziwienia.
 Puszczają cię do Knoxville?
 Tak. Zakładam dżinsy, koszulkę i tenisówki... Doktorze, ja wiem, że jestem inny,
ale wyglądam jak zwyczajny chłopak.
 Kto z tobą chodzi?
 Mama albo kuzynka Gail, a czasami Admirał. Ale on lubi te głupie, trudne
filmy, w których dużo gadają i nic się nie dzieje. Czasem jemy kolację w mieście albo
hamburgera w McDonald sie.
 Nikt inny wam nie towarzyszy? [ Pobierz całość w formacie PDF ]