[ Pobierz całość w formacie PDF ]

się zna na kuchni. Gotuj tak jak Birknerowa, a wszyscy będą zazdrościć twemu przyszłemu
mężowi.
 O ile go dostanę!
 Spodziewam się, że ci się jeszcze nie śpieszy!
 O, nie! A zatem sprawa załatwiona! Powiem pózniej Bońci, że się zgodziłeś.
 Może jeszcze zapytasz cioci. Gotowa się gniewać, gdy zaczniesz naukę bez jej pozwolenia.
 Masz słuszność, dziaduniu, dziękuję ci, że przypomniałeś mi o tym.
Oboje stanęli teraz na szczycie pagórka. Z miejsca tego roztaczał się przepiękny widok na całe
miasto, na góry i szeroką rzekę, wijącą się przez dolinę.
33
Wszystkie wzgórza były obsadzone drzewami owocowymi, które teraz właśnie kwitły. Za
sadem zaczynał się piękny, gęsty las.
Regina zachwyconym wzrokiem objęła wspaniały krajobraz.
 Jak pięknie, jak cudnie!  szepnęła.
Schrter nie zrozumiał tych słów, lecz wyczytał ich sens z jej rozpromienionej twarzyczki.
 Tak, Reniu, pięknie jest u nas. Szklarnia to moje ulubione miejsce. Siedzę sobie wygodnie,
wiatr mi nie dokucza, a przez szyby widzę ten malowniczy krajobraz. Potrafię tu przesiadywać
całymi godzinami. Gdy się dobrze ociepli, będziemy częściej przychodzić na górę. Tylko ty i ja.
Ciocia woli siedzieć na dole w altanie. O, moje dziecko, jak to dobrze, że przyjechałaś do nas!
Sprawiasz mi tyle radości, tyle pociechy. Osładzasz swoją obecnością moje samotne życie!
Ucałowała go serdecznie.
 Och, dziaduniu! Jaka szkoda, że moja mateczka nie dożyła tej chwili!
 Często myślę o niej  rzekł radca  i dręczy mnie myśl, że moje ukochane dziecko żyło w
nędzy, cierpiało niedostatek! Nie masz pojęcia, jak mnie to boli! Czuję wielki żal do Ludwiki,
.która dopuściła do tego. Gdyby nie ona, pomógłbym przecież twojej matce. Niestety,
pozostawiła mnie w zupełnej nieświadomości. Tęskniłem ogromnie za moją Klarcią, lecz zawsze
pocieszałem się myślą:  Pewno jej się dobrze powodzi i dlatego nie daje znaku życia! Sądziłem,
że jest szczęśliwa i dlatego zapomniała o starym ojcu. Klarcia nie zwraca się do mnie  myślałem
 to najlepszy dowód, że nie ma żadnych trosk! A tymczasem... Nie, nie mogę tego wybaczyć
Ludwice, chociaż... To tak trudno wytłumaczyć, moje dziecko. Ty w każdym razie nie potępiaj
twej ciotki. To bardzo nieszczęśliwa istota, prawdziwie godna pożałowania... Miała smutną
młodość, a i teraz... Moja Reniu, przebacz jej, proszę cię o to!
Regina uścisnęła mocno dłoń dziadka i spojrzała mu w oczy. Na twarzy jej malowała się
stanowczość.
 Dziadziu, przyrzekam ci, że nie będę do niej mieć żalu. Zapamiętam sobie twoje słowa.
Uśmiechnął się smętnie i spojrzał na nią rozrzewniony.
 O moja Reniu, jakżeś ty w tej chwili podobna do matki!
* * *
Regina poprosiła ciotkę, by pozwoliła jej na naukę gotowania. Ludwika bardzo niechętnie
przystała na to.
 Przecież tobie chodzi tylko o to, by siedzieć w kuchni z Birknerową, będziesz jej
34
przeszkadzać w robocie.
 Ależ, ciociu, przeciwnie! Sądzę, że jej raczej trochę pomogę.
 A co będzie z zasłoną na ołtarz? Czy ci się już znudziła ta robota? Widzisz ja mam niewiele
czasu, nie mogę ci pomagać. Muszę wciąż bywać na zebraniach w moim stowarzyszeniu, to mnie
bardzo absorbuje. Liczyłam na ciebie...
 Nie obawiaj się, ciociu. Wykończę w porę tę zasłonę. Przecież przez cały dzień nie mogę
haftować, to zbyt męczące. A poza tym mam niewiele zajęcia. Proszę, pozwól mi, ciociu,
pomagać w kuchni!
 No dobrze! Ale nie tracić czasu na plotki, zastrzegam to sobie!
Regina posmutniała. Na próżno starała się usposobić ciotkę lepiej dla siebie, na próżno
ubiegała się o jej względy. Ludwika była nieprzejednana. Docinała siostrzenicy, dokuczała jej,
wyładowywała na niej swój żal do całego świata.
Bywała chłodna i odpychająca, to znów wybuchała gniewem, raniąc obrazliwymi przytykami
serce biednej dziewczyny. Regina nieraz tylko z trudem powstrzymywała się od łez.
Dochodziło do przykrych scen. Niekiedy poczciwa Birknerowa bywała świadkiem, jak zle
Ludwika obchodzi się z siostrzenicą. Stara kobieta pieniła się wtedy z oburzenia i staczała ze
sobą ciężkie walki, miała bowiem zawsze ochotę powiedzieć Ludwice  kilka słów prawdy .
Mimo to milczała, czuła bowiem, że tym sposobem nie tylko nie pomoże Reginie, lecz raczej [ Pobierz całość w formacie PDF ]