[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Jeśli zechcemy szukać w tych dwu listach definicji przez Krzywoustego stosunku państwa do kościoła, to musimy przecież bodaj
zrobić należyte dystynkcje i stwierdzić, iż sama formuła jest w owym czasie bezsporna i stanowi jeszcze jedną przesłonę więcej, a cały
właściwie problem tkwi w jakichś konkretnych aktualiach.
Zatem sama formuła jest dawna. N.p. t.zw. niemiecka for-muła/koronacyjna z końca w. X, będąca rozwinięciem krótszej frankońskiej,
mówi:  ita ut, sicut nos (sc. biskupi koronacyjni) in interioribus pastores rectoresque animarum intellegimur, tu quoque in exterioribus
...utilis executor regnatorque proficuus semper appareas".57 Paschalis II-w r. 1105 zarzuca królom, iż odbierają kościołowi wolność:
 Sacerdotii ac regni grave iam diu scandalum fuit, quia, usurpantibus non sua regibus, eccle-sia quod suae est libertatis amisit...
Habeant in ecclesia prima-tum suum, ut sint ecclesiae defensores et ecclesiae subsidiis perfruantur. Habeant reges, quod regum est;
quod sacerdotum est, habeant sacerdotes".58 Pózny gregorianin, Alger z Leodium (1121) pisze:  Sicut sacerdotes regibus in terrenis,
sic etiam (plus) reges subjici debent sacerdotibus in divinis".59
Rzecz ta wszakże sięga nieporównanie głębiej w przeszłość, a mianowicie w czasy św. Ambrożego i św. Augustyna, oraz papieża
Gelazego I, który  myśli Ambrożego i Augustyna ujął w formę prawną" 60.  W walce obu wiecznych porządków ludzkości próbował
najpierw papież Gelazy I rozdzielić kompetencje tak, że wyznaczył duchowieństwu sferę religijną pieczy dusz, a władzy państwowej
zarząd rzeczy światowych. Szło mu o to,
67 H. Schreuer, Die rechtlichen Grundlagen der franzosischen K6-nigskronung, 1911, str. 70.
58 Jaffe, Regesta Pontificum, t. 2, wyd. II, 1885, nr 6050.
59 Mirbt, Die Pubłizistik im Zeitalter Gregors VII., 1894, str. 578 n.
60 Grzelak, Nauka papieża Gelazego I o autorytecie Stolicy Apost., 1922, str. 88.
35
aby położyć kres wkraczaniu cezaropapizmu i podkreślić własne prawo kościoła. W równorzędności równoprawnej miały obie władze
wypełniać wyznaczone im przez Boga zadania".  Walka o inwestyturę doprowadziła do poznania niemożliwości tej równoprawnej
równorzędności, oraz że naprawdę zawsze idzie o przewagę jednej władzy nad drugą". Za Grzegorzem VII większa część
gregorianów uznaje  tę wyższość sacerdotii, podczas gdy partia cesarska... uznawała gelazjańską równorzęd-
ność" .
W tym czasie utrzymywał wyższość władzy świeckiej nad duchowną jeden tylko Anonim z Yorku, który stoi  zupełnie odosobniony w
średniowieczu".62 Antygregorianie marzą wówczas tylko o równorzędności obu władz.  Liber de unitate": jedność w  civitas Dei" ulega
zniszczeniu przez mieszanie się duchownej władzy w świecką sferę,63 a wolą Boga jest ich rów-norzędność i równowartość.64 Hugo
z Fleury, piszący dla Henryka I angielskiego, uznaje wyższość władzy duchownej, bo król podlega w rzeczach wiary biskupom
mającym prawo  aperire et claudere coelum hominibus. Huic etiam reges et omnes terre-nae potestates pro Christi amore capita
subdunt...", a rozdział kompetencyj obu władz wydaje mu się łatwym.65
Kwestia stosunku państwa do kościoła była w chwili pisania naszej Kroniki zaogniona na zachodzie więcej jeszcze, niż kiedykolwiek,
ale i w Polsce nie mogła należeć do spraw obojętnych. Tę zatem drażliwą sprawę owija Gali aż w dwie zasłony. Pierwsza to teoria dwu
władz, stanowiąca wówczas po-prostu truizm i banał.  Teoria władz powołanych przez Boga do wzajemnego uzupełnienia i pomocy
jest przez całe średniowiecze jądrem teorii państwa. Jak różniły się w szczegółach za-"patrywania, nikt aż do w. XIV nie odważył się
coś wzruszyć
61 L. Knabe, Die gelasianische Zweigewaltentheorie bis zum Ende des Investiturstreits (Eberings Hist. St, z. 292, 1936, str. 152 n.).
Historię teorii zob. R. W.  A. J. .Carlyle, A History of Mediawal Political Theory in the West, vol. l, str. 177, 250 nn., 273 nn.; vol. 2, str.
148, 199 n., 225 nn.-, 242, 254, i passłm.
62 Knabe ,str. 121, 150.
63 Libelli de lite, II, 212, 230.
64 Ib. 194 8, 208 9. Por. Knabe, str. 135 nn.
65 Ib., 466, 477. Knabe, str. 138 nn., 140 n.
36
w teorii o dwu władzach" 66. Teoria ta poprostu się niewiele liczy, a waży jej aktualna wymowa w danym związku. Drugą zasłonę
tworzyła niegrozna wcale kwestia, czy godzi się pisać historię świecką.
Lecz zapewne nie szło też Gallowi o to, by zasadniczo omawiać kwestię stosunku dwu władz do siebie, a ubrał jedynie w teorię dwu
władz aktualny wówczas spór księcia z episkopatem i możnymi. To, co książę miał do powiedzenia episkopatowi, przesłonił kronikarz
jeszcze w trzecią zasłonę historii o Kleopatrze.
W jedno zatem wątpić nie można, a mianowicie iż to przez jasta kronikarza mówi sam Krzywousty. Ponadto zaś mówi on raczej
nieśmiało, chociaż właściwie grozi. Gali może posiadał jakieś informacje od biskupów (n.p. anegdoty o przygodach arcybiskupa
Marcina), ale zródłem jego inspiracji były koła dworskie. Wielkość Krzywoustego jako polityka polegała na tym, iż zdołał rozładować
napięcie pomiędzy sobą a klerem, przez co opozycja świecka pozostała sama i ostatecznie w buncie Skarbimira uległa księciu,.
Zobaczymy jeszcze w szczegółach, że Kronika odbija doskonale w sobie aktualną chwilę polityczną i właściwie czytana odsłonić nam
może wiele z danej chwili. Tylko jakby mimochodem czy też mimo woli odsłania nam Kronika od czasu do czasu jakieś rzeczy trwalsze
czy in-
*"**" ---'*-- " " - " " . -*^^^VB?.M*b:'-' ** ^^^
stytucje.
5. Podejrzane procedury.
Już.w tym miejscu posiadamy w ręku pewne atuty przeciw teorii prawdomówności: brak wszelkiego uzasadnienia na jej korzyść, jej
podejrzenia budząca geneza, polemiczność Kroniki i stronniczość w stylu broszury aktualnej. To wszystko musi nam dyktować
ostrożność krytyczną w korzystaniu z Kroniki, powołanie jakiegoś miejsca z Kroniki nie może być przez nas uważane już bez potrzeby
dalszego badania za dowód pewnej tezy. Ale ostrożność ta nie znaczy wcale negacji wiadomości Kroniki, przeciwnie otworzy ona
może przed badaczem bogate informacje z zakresów dotychczas niewyzyskanych.
68 Schramm, Geschichte des englischen Konigtums, str. 117 n.
37
I
Jeśli Kronika jest istotnie polemiczna, to znajdziemy w niej nie tylko opinię i argumenty kronikarza, ale również i opinię oraz argumenty [ Pobierz całość w formacie PDF ]