[ Pobierz całość w formacie PDF ]

znaczeniu wyobcowania siebie od czegoś, określana z kolei słowem Yerfremdung, obej-muje
inny krąg problemów. Wyobcować się w coś ozna-cza natomiast utratę siebie samego po to,
by poddać siebie obcej sile, w niej stać się kimś innym i nie móc już oddziaływać na coś, lecz
być poddanym działaniu czegoś, co już nie jest nami.
Ale w nadużywaniu potocznym terminu alienacja często za-wiera się inne jeszcze
przeświadczenie: że to, co działa na nas i od czego jesteśmy zależni, jest czymś zupełnie nam
obcym, wrogą potęgą, która nie ma z nami nic wspólnego, szkodliwą dla nas wolą, która
wywiera przymus bez naszej zgody i którą dziś lub jutro będziemy przypuszczalnie mogli
zniszczyć; że jednak możemy, w jakiś sposób ją odrzucając, stawiać jej opór, po-nieważ my
jesteśmy sobą, a Ona jest Kimś Innym, z krwi i kości odmiennym od tego, kim my jesteśmy.
Każdemu wolno, oczywiście, tworzyć własne mitologie, w których pojęcie alienacji nabiera
takiego właśnie znaczenia, ale w istocie  alienacja  w postaci ukształtowanej u Hegla, a
potem u Marksa  miała inny sens. Ujmując rzecz prosto, tzn. rezygnując z języka, który u
Hegla nazbyt ściśle łączy się z całym systemem (w przekonaniu, że szereg pojęciowych de-
finicji ma zastosowanie także poza danym systemem), powie-my: Człowiek pracując
wyobcowuje się przez fakt uprzedmio-towienia się w dziele, któremu daje początek własną
pracą.
Alienuje się w świecie rzeczy i świecie stosunków społecz-
nych  a to dzięki temu, że tworząc przedmioty i ustanawia-
jąc stosunki, buduje je zgodnie z prawami rozwoju ekonomicz-
nego, które powinien respektować i do których musi się przy-
stosować. Marks ze swej strony zarzuca Heglowi nierozróż-
Sposób kształtowania jako wyraz Zwiatopoglądu twórcy
251
bie których między nim i przedmiotem przez niego stworzo-nym powstał bolesny i gorszący
rozłam.
Rozłam ten ma charakter ekonomiczny i społeczny. Istnie-nie prywatnej własności sprawia, że
praca ludzka konkrety-zuje się w przedmiocie niezależnym od producenta i to w taki sposób,
że producent zuboża się, w miarę jak produkuje nowe przedmioty. Nie tu miejsce, by
powtarzać, jak kształtuje się taka sytuacja: robotnik zależy od rzeczy, które tworzy, pod-lega
władzy pieniądza, w który rzeczy tworzone się wcielają; im więcej pracownik produkuje, tym
bardziej staje się to-warem na tej samej zasadzie, jak są towarem wyproduko-wane przez
niego rzeczy.  Co jest produktem jego pracy, nie jest nim samym. Dlatego też im większy jest
ten produkt, tym mniej przedstawia on sam *.
Rozwiązanie: system produkcji kolektywnej, w którym człowiek, pracując w sposób świadomy
już nie dla innych, lecz dla siebie i sobie podobnych ludzi, uważa to, co robi, za własne dzieło
 i staje się zdolny do zespolenia się z nim.
168
Ale dlaczego Hegel tak łatwo pomieszał pojęcia uprzed-miotowienia i alienacji, jak mu to
Marks zarzuca?
Dziś, bogatsi doświadczeniem, którego dostarcza proces
historyczny, znając rzeczywistość przemysłową, która w cza-
sach Marksa znajdowała się na zupełnie innym etapie rozwo-
ju, a która dziś stawia na porządku dziennym głęboką reflek-
sję na temat samego pojęcia alienacji, skłaniamy się do po-
nownej weryfikacji całej tej problematyki. Będziemy więc
mogli prawdopodobnie stwierdzić teraz, że Hegel nie roz-
różniał dwóch form alienacji, ponieważ faktem jest, że skoro
tylko człowiek uprzedmiotawia siebie w świecie własnych
wytworów, natychmiast ze strony zmodyfikowanej przyrody
tworzy się swoisty rodzaj nie dającego się wyeliminować
* Rękopisy ekonomiczno-filozoficzne z 184.4 r. Praca wyobcowana (j.w., s. 548).
L
250 _________Sposób kształtowania jako wyraz światopoglądu twórcy
i przedmiotowości, czyli że człowiek jest rozpatrywany jako istota nieprzedmiotowa,
spirytualistyczna... Przy-swojenie wyobcowanej istoty przedmiotowej, czyli zniesienie
przedmiotowości jako wyobcowania... ma dla Hegla zara-zem, a nawet przede wszystkim,
znaczenie zniesienia przed-miotowości, dla samowiedzy bowiem kamieniem obrazy w
alienacji jest nie określony charakter przedmiotu, lecz jego przedmiotowy charakter *.
A zatem świadomość, ukonstytuowana jako samowiedza,
nie tyle dążyłaby konsekwentnie do zniesienia alienacji przed-
miotowej, ile w żywym pragnieniu rozstrzygnięć absolutnych
zabijałaby przedmiot i rozwiązywałaby konflikt drogą ucieczki
w samą siebie. Skoro Marks w ten sposób rozumiał Hegla,
musiał w konsekwencji reagować następująco: przedmiot
wytworzony przez ludzką pracę, rzeczywistość zgodna z na-
turą, świat techniki i stosunków społecznych  wszystko to
istnieje. Zasługą Hegla było zdefiniowanie znaczenia i funkcji
pracy ludzkiej; dlatego przedmiot, przez pracę wytworzony,
nie może podlegać zaprzeczeniu przez to samo, że stajemy się
świadomi samych siebie i własnej wolności postępowania
wobec swoich dzieł. Pracy zatem nie można rozumieć jako
aktywności duchowej (w taki sposób, by przeciwieństwo mię-
dzy świadomością a przedmiotem mogło się rozwiązywać
w ramach czysto abstrakcyjnej gry zgody i negaq i); trzeba
w niej widzieć wytwór człowieka, który eksterioryzuje swoje
siły i którego obowiązkiem jest więc rozrachować się z tym,
co stworzył. Jeżeli więc powołaniem człowieka jest  zniesienie
samoalienacji , to nie może on zniszczyć (w ramach dialektyki
ducha) przedmiotu, lecz musi działać praktycznie na rzecz
169
zniesienia alienacji, to znaczy musi zmienić warunki, w obrę-
* Rękopisy ekonomiczno-filozoficzne z 1844 r. Krytyka heglowskiej dia-lektyki i filozofii w ogóle
(K. Marks, Fr. Engels: Dzielą, t. i, Warszawa 1960, s. 623 i 629).
Sposób kształtowania jako wyraz światopoglądu twórcy
253
Waż alienacja wydaje się sytuacją trwałą, cechą konstytutywną naszego związku z [ Pobierz całość w formacie PDF ]