[ Pobierz całość w formacie PDF ]

otworzyć wymarzoną restaurację, ale dłużej tego nie wytrzymam! Chcę mieć z tobą dzie-
ci, chcę spędzić z tobą resztę życia. Błagam, zostań moją żoną!
Victoria z trudem powstrzymała łzy wzruszenia.
- Nie mogę w to uwierzyć - szepnęła. - Oczywiście, że chcę być twoją żoną, mieć z
tobą dzieci. Kocham cię całym sercem, od pierwszej chwili, kiedy cię zobaczyłam.
Ujrzała, jak ból i niepewność w jego oczach ustępują radości. Naprawdę ją kochał,
ten przystojny, wspaniały Włoch był w niej po uszy zakochany!
R
L
T
- Kocham cię, Victorio Cavelli - powiedział to tak szczerze, że z trudem po-
wstrzymała łzy. - Chcę z tobą spędzić resztę życia.
Jej błyszczące od łez oczy przepełnione były szczęściem
- Poczekaj aż twój ojciec dowie się, że chcesz się ustatkować.
- Obiecałem mu, że przywiozę cię do domu.
- Naprawdę? Ależ ty jesteś pewny siebie! Wiesz, że nie mogę zostawić mojej re-
stauracji i ludzi.
- Zadbamy o to, żeby twoja restauracja była dobrze prowadzona. Przekażemy ją
temu szefowi kuchni, jak mu na imię?
- Berniemu? Lubisz decydować za innych.
Wiedziała jednak, że bez żalu wróci do Włoch.
- Przynajmniej dogadałeś się z ojcem.
- To twoja zasługa. Ojciec uważa, że ty i Nathan jesteście wspaniali. To pierwsza
rzecz od wielu lat, co do której jesteśmy zgodni. Możemy teraz na chwilę zapomnieć o
moim ojcu, restauracji i zająć się tym, co najważniejsze? - spytał.
Nie czekając na odpowiedz, wziął ją na ręce i zaniósł do sypialni. W tej chwili
najważniejsze było to, że się odnalezli.
R
L
T [ Pobierz całość w formacie PDF ]