[ Pobierz całość w formacie PDF ]

patrzyłam, w miejscu, gdzie stał pogrzebany statek, pokazało się światło. Statek ponownie
ukazał się na powierzchni ziemi i zmienił się w ogromny dysk. Bestie przemieniły się również,
stając się teraz wielkie i czarne. Drzwi z przodu dysku otworzyły się i jasny strumień światła
odsłonił kondygnację schodów prowadzących w głąb ziemi. Usłyszałam głos mówiący:  Do
piekła". W powietrzu unosił się silny zapach zła. Poczułam się stracona i zgubiona. Z dysku
wypływała siła, która paraliżowała mnie. Nie miałam gdzie uciekać. Chociaż byłam w postaci
duchowej, czułam, że jestem w potrzasku.
I nagle Jezus wyrwał mnie z tego w górę. Patrzyłam teraz na wszystko z wysoka. Ze
środka ziemi zaczęły wyjeżdżać schody. Kiedy znalazłam się obok Pana, poczułam się
bezpiecznie. Usłyszałam głos:  Bestia wychodzi z piekła". Jezus powiedział:  Rzecz ta wydarzy
się w przyszłości. Napisz, aby wszyscy o tym wiedzieli". W mojej wizji ruchome schody wynosiły
47 | S t r o n a
na powierzchnię demoniczne siły i złe duchy. Po obu stronach dysku stały dwie bestie, które
ponownie zaczęły się przemieniać. Usłyszałam potężny ryk, podobny do dzwięku silników
pracujących na najwyższych obrotach. Głowy bestii powiększyły się, a ich ręce zaczęło
wypełniać światło. Widziałam, jak obie połączyły się z dyskiem. Wiele dusz jakby we śnie,
maszerowało do środka jednej z bestii. Obserwowałam to przez godziny, aż w końcu bestia
została wypełniona ludzmi do pełna. Zaryczała potężnie, jak samolot gotowy do startu, czerpiąc
swoją siłę z dysku. Unosząc się w powietrze znowu przybrała ludzką postać, a podczas lotu jej
głowa emanowała światłem. Biła od niej wielka moc. Kiedy znikła w niebiosach, jej głowa
ponownie stała się statkiem.
Jeszcze nie umilkł ryk pierwszej bestii, kiedy druga zaczęła wypełniać się duszami, a gdy
już była pełna, przybierając ludzką postać wystartowała jak rakieta i połączyła się z pierwszą
bestią. Obie wolno płynęły po szarym niebie. Słyszałam ich głośny ryk, dopóki nie znikły mi z
oczu. Zastanawiałam się, co to znaczyło. Widziałam statek, czy też osiadający na nim dysk.
Ziemia przykryła go, więc straciłam go z oczu. Kiedy wizja zaczęła kończyć się, zobaczyłam
wielką salę rozpraw i pomyślałam o potężnym, białym tronie Najwyższego Sędziego.
48 | S t r o n a
13. PRAWE RAMI PIEKAA
Po pierwszej wizji poszliśmy z Jezusem do innej części piekła. Pan zwrócił się do mnie:
 Rzeczy, które zobaczysz to wydarzenia czasów ostatecznych. Jesteśmy teraz w prawym
ramieniu piekła". Miałam następną wizję.
Weszliśmy na wysokie, wyschnięte wzgórze. Z jego szczytu ujrzałam wijącą się w dole
rzekę. Nie było tu żadnych demonów, złych duchów, czy też dołów ognia i siarki, tylko wielka
rzeka wijąca się między niewidzialnymi, spowitymi ciemnością brzegami. Podeszliśmy do niej i
spostrzegłam, że była pełna krwi i ognia. Przyglądając się uważnie, ujrzałam wiele dusz
powiązanych ze sobą łańcuchami. Ciężar łańcuchów wciągał je pod powierzchnię jeziora ognia,
a one płonęły w tym ogniu piekielnym. Zauważyłam również, że miały postać szkieletów z
mglistymi duszami w swoich wnętrzach.
 Co to jest?" - zapytałam Pana.  To są dusze niewierzących i bezbożnych. Ukochali
swoje ciała bardziej niż Boga. Są to mężczyzni i kobiety, którzy utrzymywali stosunki seksualne
wbrew naturze, którzy nie pokutowali i nie zostali zbawieni ze swoich grzechów. Cieszyli się z
życia w grzechu i wzgardzili moim zbawieniem".
Stojąc obok Jezusa, zajrzałam do jeziora płomieni, w których ogień huczał jak wielki
piec, pochłaniając wszystko na swojej drodze. Wkrótce zbliżyły się aż do bramy prawego
ramienia piekła. Dosięgał prawie naszych stóp, lecz nie wyrządził nam krzywdy. Rzeka spalała
wszystko na swojej drodze. Przyglądałam się twarzy Jezusa. Biła z niej czułość i smutek. On
zawsze okazywał miłość i współczucie dla straconych dusz. Zaczęłam płakać i miałam
pragnienie opuścić to miejsce udręki, gdyż dalsza droga była dla mnie prawie nie do zniesienia.
Spojrzałam ponownie na płonące dusze. Były ognisto czerwone, a ich kości były sczerniałe i
spalone. Słyszałam krzyki rozpaczy i żalu. Pan powiedział:  To jest ich tortura, łańcuch za
łańcuchem są połączeni ze sobą. Pożądali wbrew swemu rodzajowi, mężczyzni mężczyzn,
kobiety inne kobiety, robiąc to, co jest wbrew naturze. Sprowadzili wiele młodych chłopców i
dziewcząt na drogę grzechu. Nazywali to miłością lecz końcem tego był grzech i śmierć. Wiem,
że wiele dziewcząt i chłopców, mężczyzn i kobiet zostało zmuszonych siłą do czynienia tych
ohydnych rzeczy. Wiem o tym i nie policzę im tego grzechu. Ludzie, którzy spowodowali, że ta
49 | S t r o n a
młodzież zgrzeszyła, otrzymają surowszy wyrok. Będę sądził sprawiedliwie. Do grzeszników,
mówię:  Pokutujcie, a okażę wam miłosierdzie. Wołajcie, a wysłucham was". [ Pobierz całość w formacie PDF ]