[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Rysunek ten jest jedynie bazgrołem na lodzie, ktory ostanie się, gdy słońce go nie rozpuści.
W istocie, Mag może popaść w desperację, wykonując Pentakl ! Jest on narzędziem
wstąpienia z góry Awernu i ucieczki do wyższego powietrza.
Ażeby to uczynić, konieczne jest zrozumieć nasze tendencje i pragnąć rozwoju jednych, a
zniszczenia drugich. I choć wszystkie składniki w Pentaklu muszą być ostatecznie zniszczone,
jednakże niektóre z nich pozwolą nam osiągnąć pozycję, z ktorej zniszczenie to będzie
możliwe. Nie ma takiego składnika, ktorego nie można by wykorzystać.
A więc - uwaga ! Wybierajcie ! Wybierajcie ! Wybierajcie !
Pentakl ten jest nieskończonym magazynem. Zawsze są w nim rzeczy, które potrzebujemy.
Możemy czasem do niego wejrzeć i zobaczyć, że jak są one zakurzone, odpędzając ćmy, lecz
zazwyczaj jesteśmy zajęci ich dalszą nadprodukcją. Pamiętaj, że podróżując z Ziemi do
Nieba, lepiej nie brać ze sobą zbyt ciężkiego bagażu. Nic, co nie jest niezbędną częścią
maszyny, nie powinno wejść w jego skład.
Otóż, choć Pentakl ten jest stworzony z kłamstw, niektóre z nich wydają się bardziej fałszywe
niż inne.
Cały Wszechświat jest złudzeniem, lecz jest to złudzenie, którego trudno się pozbyć. Jest to
prawda w porównaniu z większością rzeczy. Lecz spośród każdej setki wrażeń
dziewięćdziesiąt dziewięć jest fałszywe nawet w stosunku do rzeczy na ich własnym
poziomie.
Różnice te winny być głęboko wyryte Zwiętym Sztyletem na płaszczyznie Pentaklu.
Pozostało już tylko jedno z Narzędzi do omówienia. Jest nim Lampa.
ROZDZIAA X
Lampa
W Liber A. vel Armorum, oficjalnej instrukcji A . . A, mowa jest o przygotowaniu broni
magicznych, że każda symboliczna reprezentacja Wszechświata ma uzyskać potwierdzenie
Zwierzchnika Maga. Nie odnosi się to do Lampy. Powiedziane jest :
"Magiczna Lampa, ktora płonie bez knota i oleju, karmiona jest Aethyrem. Należy ją
wykonać w tajemnicy i w odosobnieniu, nie pytając się o radę czy zgodę swego Adepti
Minori".
Lampa ta jest światłem czystej duszy. Nie potrzebuje opału. Jest Płonącym Krzakiem, którego
ujrzał Mojżesz, wyobrażeniem Najwyższego.
Lampa zwisa nad Ołtarzem, nic jej od spodu nie podpiera. Jej światło oświetla całą Zwiątynię,
nie zostawiając po sobie żadnych cieni, żadnych odbić. Nie można jej dotknąć, nie można jej
zgasić ani w żaden sposób zmienić, ponieważ nie należy do rzeczy skomplikowanych,
posiadających wymiar, zmiennnych i dających się zmieniać.
Gdy wzrok Maga spoczywa na Lampie, nic poza nią nie istnieje.
Narzędzia leżą bezczynnie na Ołtarzu, a Zwiatło samo płonie wieczyście.
Nie ma już Boskiej Woli, którą była Różdżka, jako że ścieżka stała się jednym z Celem.
Nie ma już Boskiego Zrozumienia, którym był Puchar, jako że podmiot i Przedmiot
inteligencji są jednym.
Nie ma już Boskiego Rozsądku, którym był Miecz, jako że to, co skomplikowane rozpuściło
się w Pojedynczym.
Nie ma już Boskiej Substancji, którą był Pentakl, jako że wielu stało się Jednym.
Zwięta Lampa płonie tajemnie, wieczysta, nieograniczona, niewymierna, bez przyczyny i
skutku. Zwiatło to jest bez ilości i jakości, nieuwarunkowane i wiekuiste.
Nikt nie może doradzać ani zatwierdzać, jako że Lampy tej nie wykonuje się rękoma, istnieje
ona sama odwiecznie, nie ma składników ani osoby, była zanim było "Jestem". Niewielu
może na nią patrzeć, a więc zawsze jest. Nie ma dla niej ani tu, ani tam, ani potem, ani teraz.
Wszystkie części mowy zostają zniesione poza jednym rzeczownikiem. Nie znajdziecie go
jednak ani w ludzkiej mowie, ani w Boskiej. Jest to Ostatnie Słowo, umierająca muzyka,
której siedmiorakim echem jest I A O i A U M. Bez tego światła Mag nie może w ogóle
pracować, a jednak niewielu Magów o nim wie, a jeszcze mniej dostrzegło jego blask !
Zwiątynia i wszystko, co się w niej znajduje musi być niszczone wciąż na nowo, zanim stanie
się godne otrzymać to Zwiatło. Z tego punktu widzenia wydaje się, że jedyną radą, jaką mistrz [ Pobierz całość w formacie PDF ]