[ Pobierz całość w formacie PDF ]

tłum. Moskwianie witali generała Dwighta Eisenhowera, głównodowodzącego wojskami
alianckimi, które przeszły od Normandii do Aaby.
Generał szedł wzdłuż szpaleru ludzi machających do niego przyjaznie i uśmiechał się
nieśmiało. Obok niego stąpał ambasador Averell Harriman, a pół kroku z tyłu szedł marszałek
Gieorgij %7łukow, któremu przypadła rola gospodarza podczas pobytu amerykańskiego
dowódcy w Związku Radzieckim.
Gdy weszli na podwyższenie tuż obok głównej trybuny na Placu Czerwonym, podszedł do
nich oficer, który zwrócił się do Eisehowera:
Oficer: Generalissimus Stalin zaprasza pana na główną trybunę. Generalissimus powiedział,
że jeżeli zechciałby pan przyjść, to zaprasza również dwóch pana towarzyszy.
Ambasador Harriman szepnął do Eisenhowera: "Nigdy w historii Związku Radzieckiego nie
zapraszano obcokrajowca na główną trybunę na Placu Czerwonym".
Po kilku minutach stanęli obok Stalina, który serdecznie powitał amerykańskich gości i
ruchem ręki przywołał %7łukowa trzymającego się kilka kroków z tyłu.
Eisenhower zanotował pózniej w pamiętniku: "Marszałek %7łukow był wielkim faworytem
Generalissimusa. Był włączony do każdej rozmowy, którą prowadziłem ze Stalinem, a
obydwaj zwracali się do siebie w sposób zażyły i serdeczny. Było to dla mnie bardzo
sympatyczne ze względu na wiarę jaką pokładałem w przyjazni i współpracy z marszałkiem
%7łukowem."
Eisenhower wyciągał bardzo błędne wnioski. Do głowy mu nie przychodziło, że dni
radzieckiego marszałka są już policzone. Stalin postanowił usunąć go, choć wydawałoby się
to nieprawdopodobne.
Gieorgij %7łukow stał przy nim wiernie od pierwszych dni wojny. Był szefem Sztabu
Generalnego, gdy w czerwcu 1941 roku Niemcy uderzyli na Związek Radziecki. Dowodził
obroną Moskwy, gdy wydawało się, że stolica lada dzień znajdzie się w rękach niemieckich.
Zaplanował kontrofensywę, w wyniku której wrogie wojska zostały odrzucone na zachód.
Stalin wysyłał go na najtrudniejsze odcinki frontu: do Leningradu, pod Stalingrad, Kursk.
Armie %7łukowa zdobyły Berlin. Tam przyjął kapitulację wojsk niemieckich, a szczególną
nagrodą było wyznaczenie go na stanowisko dowódcy radzieckich wojsk okupacyjnych w
Niemczech.
Dlaczego więc Stalin chciałby usunąć legendarnego dowódcę i wiernego oficera?
Stalin bał się ludzi, którzy zdobyli ogromną popularność w społeczeństwie i wielkie uznanie
w wojsku. A mając za sobą naród i wojsko mogli zagrozić jego władzy.
Ponadto %7łukow uraził Stalina. Było to na posiedzeniu Biura Politycznego partii
komunistycznej 24 maja 1945 roku. Stalin, upojony zwycięstwem, zdał najwyższym
dowódcom pytanie, co sądzą o nadaniu mu stopnia generalissimusa. %7łukow nie zastanawiał
17
8
się długo nad odpowiedzią.
%7łukow: Powinniśmy pamiętać, że tytuł generalissimusa noszą tak odrażające indywidua jak
Franco i Czang Kai-szek.
%7łukow popełnił niewybaczalny błąd: dotknął dyktatora do żywego. Stalin nigdy nie
zapominał zniewag. Mógł odłożyć zemstę na rok albo dziesięć lat, ale zawsze do niej
powracał.
Stalin podejrzliwie patrzył na marszałka Gieorgija %7łukowa. Bał się popularności i uznania,
jakie ten legendarny dowódca miał w wojsku i społeczeństwie. Tym bardziej, że coraz
częściej dochodziły go informacje, iż marszałek uważa się za zwycięzcę II wojny, skupia
dookoła siebie oddanych oficerów i zabiega o popularność na Zachodzie.
Stalin postanowił porozmawiać o %7łukowie z Aawrentijem Berią, ministrem bezpieczeństwa
państwowego.
Stalin: Aawrentij, wyrasta nam nowy przywódca Związku Radzieckiego. %7łdanow, Bułganin i
paru jeszcze innych towarzyszy powiada, że marszałek %7łukow poczuł się w Berlinie bardzo
pewnie.
Beria: To prawda, Koba. Prawda. Moi ludzie informują o zbyt częstych kontaktach %7łukowa z
Eisenhowerem.
Stalin: Ostatnio widzieli się 7 listopada na przyjęciu w z okazji święta rewolucji.
Beria: Otrzymałem pełny raport w tej sprawie.
Beria podał Stalinowi stenogram rozmowy, jaką w saloniku ambasady radzieckiej w Berlinie
prowadzili %7łukow, któremu towarzyszyła żona, i Eisenhower. Był to oczywiście zapis
podsłuchu.
Stalin przez kilka minut w milczeniu studiował stenogram.
Stalin: A to łajdak. Kuty na cztery nogi. Komunizmem się zasłania...
Beria wiedział, czego dotyczyła ta uwaga. %7łukow przekonywał Eisenhowera, że kapitalizm
odwołuje się do egoizmu człowieka, zaś komunizm stara się wyrobić w obywatelu
poświęcenie dla narodu kompleksu, którego jest cząstką. Przy tym nie wspomniał o Stalinie i
nie zganił Eisenhowera, gdy ten wyraził potępienie dla wszystkich systemów
umożliwiających rozwój dyktatury.
Stalin: Myśli, że jest obrońcą Związku Radzieckiego. Jak przywołać go do porządku?
Beria: Trzeba dać ludziom do zrozumienia, że %7łukow już nie korzysta z twojego poparcia.
To powinno wystarczyć. Resztę zostaw mnie.
Stalin: Tak, trzeba zwołać naradę najwyższych dowódców, aby przedstawić nasze
wątpliwości co do szczerości działań %7łukowa. Gdy towarzysze przekonają się, że %7łukow
17
9
utracił zaufanie i poparcie kierownictwa partii, nie będzie większych kłopotów z pozbyciem
się go.
Stalin chciał zastosować metodę, którą sprawdził w latach trzydziestych, gdy rozprawiał się z
dowództwem Armii Czerwonej. Wtedy popadnięcie w niełaskę któregoś z najwyższych
oficerów tworzyło dookoła niego próżnię. Odsuwali się najbliżsi współpracownicy i
przyjaciele. Osamotnionego łatwiej było złamać, zmusić do przyznania się do
wyimaginowanych zarzutów, co umożliwiało skazanie go na śmierć.
Nie mylił się: najwyżsi oficerowie zebrani w gabinecie Stalina w milczeniu wysłuchali słów
dyktatora, który o swoim najwierniejszym dowódcy mówił, że przypisuje sobie wszystkie [ Pobierz całość w formacie PDF ]