[ Pobierz całość w formacie PDF ]

minimum jego obecność  poinformowała ją Helen. -
Zaproponowałam mu pomoc w tych badaniach, ale mi
podziękował. - Wyglądała na załamaną, a gdy Abby
rzuciła jej wymowne spojrzenie, dodała: - Dziwisz mi
się? On jest boski.
50
S
R
Jest, nawet Abby musiała to przyznać, ale wolała
za dużo o tym nie myśleć. Jej układ nerwowy przyjął
postawę obronną, ponieważ kiedyś powiedziała sobie,
że nie będzie zadawać się z mężczyznami. Bez nich
żyje się lepiej.
Pod koniec dnia padała z nóg ze zmęczenia. Naj-
pierw ratowali poszkodowanych w wypadku drogowym,
a potem przyjęła kilkanaścioro dzieci z trudnymi do
zdiagnozowania dolegliwościami.
Kiedy ta fala już się przewaliła, liczyła na chwilę
wytchnienia, ale nie było jej to dane. Sam doglądał kil-
korga pacjentów w poważnym stanie i często prosił ją o
pomoc, z kolei pielęgniarki pytały o radę w sprawie
dzieci znajdujących się pod ich pieczą, miały także
problemy z aparaturą. Nawet Helen zastanawiała się, co
począć z dzieckiem, które z niewyjaśnionych przyczyn
zaczęło utykać. W tej chwili zajmowała się dwuletnią
dziewczynką z bardzo wysoką gorączką i konwulsja-
mi.
Abby ją zbadała.
- Myślę, że to drgawki gorączkowe, prawdopodo-
bnie wywołane stanem zapalnym - uspokajała prze-
rażonych rodziców. Spisała na kartce leki i podała ją
pielęgniarce. Na razie musimy czekać na wyniki ba-
dań. Dopiero wtedy będziemy wiedzieć, co to za infek-
cja. Teraz podamy jej lek przeciwdrgawkowy i prze-
ciwgorączkowy. Być może konieczne okaże się zaapli-
kowanie antybiotyku, jeżeli przyczyną infekcji są bakte-
rie.
Potem pomagała pielęgniarkom, a na koniec zbadała
dziesięcioletniego pacjenta, o co poprosiła Helen.
- Zdjęcia rentgenowskie nic nie wykazują - mó-
51
S
R
wiła Helen. - Wszystkie testy dały wynik negatywny, a
USG wykazało niewielki wysięk w stawie. Nie wyglą-
da na chorego, ale niedawno przeszedł infekcję górnych
dróg oddechowych i ma stan podgorączkowy. %7łali się
na ból w stawie biodrowym i wyraznie utyka.
- Ben, czy ostatnio intensywnie uprawiałeś sport? -
zapytała go Abby, ale on pokręcił głową.
- Nie. Nie miałem ochoty. W tym tygodniu miałem
startować w biegu przełajowym, ale tak bardzo mnie
bolało, że zostałem w szkole i musiałem się uczyć.
- Współczuję ci. - Abby skrzywiła się zabawnie.
- Lubisz biegi przełajowe?
- Mowa. To lepsze od matmy.
Pokiwała głową.
- W takim razie musimy coś z tym zrobić. - Wraz z
Helen pochyliła się nad wynikami badań. - Jeżeli wy-
kluczyłaś wszystkie główne przyczyny bólu, to może
jest to zapalenie błony maziowej. Zazwyczaj pobiera-
my płyn i wysyłamy go do laboratorium, ale ten wysięk
jest bardzo mały. Myślę, że to wirus. Chłopak jest
zdrowy, więc bym się tym za bardzo nie przejmowała.
Myślę, że za parę tygodni infekcja ustąpi samoistnie,
pod warunkiem że będzie oszczędzał ten staw.
- Mam mu dać lek przeciwzapalny i zapisać na
wizytę kontrolną w przychodni? - upewniała się He-
len.
- Tak. Poproś rodziców, żeby z nim przyjechali,
gdyby ból się nasilił, i napisz list do ich lekarza ro-
dzinnego.
52
S
R
Matt zjawił się na oddziale, gdy szła korytarzem w
poszukiwaniu Sama.
- Myślałam, że już dawno pojechałeś do domu.
- Byłem w domu, ale musiałem wrócić po do-
kumenty, które przygotowano dla mnie w dyrekcji.
Masz chwilę czasu? Chciałem o coś cię zapytać, a po-
za tym w dyrekcji powiedziano mi, że dysponujesz da-
nymi statystycznymi, które mogą mi się przydać.
- W tej chwili jestem zarżnięta. Pracuję non stop,
odkąd wyszedłeś, a Sam czeka na mnie już pół godziny.
Możesz iść ze mną i pytania zadawać po drodze.
- Dzięki. - Nie wyglądał na zdeprymowanego. Ni-
by dlaczego miałoby go to speszyć? Nie musi rozwią-
zywać kilkunastu problemów naraz. I na pewno ma du-
żo wolnego czasu, bo jego serial telewizyjny dobiegł
końca.
Zatrzymał ją, gdy ruszyła w stronę gabinetu zabie-
gowego.
- Nie sądzisz, że powinnaś zrobić sobie krótką
przerwę? Proponuję kawę. Postawiłaby cię na nogi.
Chyba jesteś spięta. Umiem zrobić masaż.
Popatrzyła na niego spode łba.
- Już to kiedyś słyszałam.
- Możliwe, ale ja jestem lekarzem, znam się na
tym. Nie widziałaś zwiastuna mojego programu tele- [ Pobierz całość w formacie PDF ]