[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Ob. Dzięki pozyskanej życzliwości ordy sybirskiej, ludy jugierskie dostawały się w zakres wpływów
Moskwy (których ogniskiem stał się Perm), a zarazem okrążało się Kazań. Stanowczym krokiem stało
się opanowanie w r. 1489 Wiatki. Był to ostatni gród na Zalesiu, który dostał się w moc Moskwy.
Samoistność Rjazania i Pskowa była od dawien tylko nominalną; to też można orzec, że od r. 1489
podlega Moskwie całe Zalesie. Odtąd też zapewniony był jej monopol handlu wschodniego, zwłaszcza
że Kazańskie okrążone było już z dwóch stron, od północy i od wschodu.
Teraz dopiero, po opanowaniu całego Zalesia, miała przyjść kolej na pozbycie się zwierzchnictwa
tatarskiego.
XIII. GOSUDAR I CAR WSZYSTKIEJ RUSI.
(1480-1505.)
Naśladując przykład dany przez ojca, ustanowił Iwan Srogi również starszego swego syna, zrodzonego
z Marji twerskiej, Iwana, zwanego Młodszym, współrządcą. Nie chciał, żeby następca jego żenił się z
księżniczką Rurykowiczówną, dla wiadomych powodów pragnął synowej cudzoziemki, a że żadnej
krewniaczki Paleologów tym razem wyszukać już nie dało się, nie było wyboru, i można się było
zwrócić po narzeczoną do jednego jedynego tylko dworu: na Wołoszę. Odbyły się też w r. 1480
zaręczyny, a w r. 1482 ślub Iwana Młodszego z Heleną, córką Stefana Wielkiego, wojewody
mołdawskiegoxxx (1457-1482).
Szczególniejszy to był dwór. Stosunki wołoskie przypominały pod niejednym względem Zalesie
moskiewskie, zwłaszcza, że nie brakło tam również wpływów tatarskich, ale były one słabsze,
silniejszemi natomiast bizantyńskie. Bizancjum w karykaturze - oto ówczesna Wołosza. Czyste i
bezpośrednie wpływy bizantyńskie były czemś za wysokiem, niedostępnem dla moskiewskiej
ciemnoty, a Zofja Paleolożanka z tego właśnie powodu nie wniosła Moskwie żadnego posagu
politycznego. Bez porównania bardziej zaważyła na szali Helena Mołdawka, niosąc z sobą
bizantynizm odpowiednio zbarbaryzowany. Władcy wołoscy byli panami samowładnymi oddawna, z
46
nieograniczonym zakresem władzy; mieli oni nawet czas wyrodzić się w swej despocji, a obłęd
tronowy objawiał się już u poprzedników Stefana Wielkiego. Tytuły  samoderżawnego gospodina i
 z Bożej łaski władcy (autokrator) znane były w Mołdawji jeszcze z końcem XIV wieku.
Wołosza miała do czynienia nieustannie z Węgrami, i na mołdawskim-to dworze odkryły się
wzajemnie Moskwa i Węgry, a przez Węgry otwarła się droga do Niemiec. Odkryto nowe, a obfite
zródła do sprowadzania wszelkiego rodzaju  majstrów (specjalnością Niemiec byli metalurgiści). W
tym celu mistyfikował Iwan Srogi monarchów Zachodu, wpraszających mu się odtąd z sojuszami
przeciw Litwie i Polsce. Sam mniemał słusznie, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, że skoro już
Kazimierz Jagiellończyk ma być koniecznie jego wrogiem, jak zaręczają nieprzyjaciele Polski, cesarz
Fryderyk III i jeszcze zażartszy od niego Maciej Korwin węgierski - toć dla Moskwy tem lepiej, żeby
Kazimierz i jego synowie mieli jak najwięcej do czynienia na Zachodzie, i niechby się tam sadowili,
jak najdalej od Moskwy umieszczając swe siły. Interes moskiewski byt tedy wprost przeciwny
habsburskiemu i węgierskiemu, co do polityki wobec ekspansji Jagiellonów na Czechy i Węgry, ale
Iwan udawał kandydata na sojusznika, sprowadzając zato  majstrow , urządzając pierwsze w swem
państwie kopalnie i uzupełniając świetnie swą artylerję.
Uzupełniała tedy mołdawska  wojewodzianka posag militarny  cesarzówny , dodając nawiązkę
polityczną  autokratorstwa . Nie koniec na tem: wniosła jeszcze coś więcej.
Wołosza podobną była do Moskwy i w tem, że panowało tam jak najprymitywniejsze  dwojewierje , a
jedynem kryterjum prawowierności była i tam nienawiść do  nieczystego łaciństwa . Tkwił zaś w
wołoskiem dwojewierju pierwiastek, znany na Rusi dotychczas wyjątkowo tylko nielicznym
jednostkom, t. zw. bogomilstwo. Sekta ta, rozwinąwszy się na dualistycznem podłożu, którego geneza [ Pobierz całość w formacie PDF ]